Wczoraj kompan zostawił mi swoje auto na przechowanie, bo szedł na jubel pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego civica na alei w centrum, że coś złego mu może się stać.
Ile to razy jechałem gdzieś nie bardzo wiedząc, czy droga, w którą właśnie skręcam doprowadzi mnie tam, gdzie chciałem dojechać. Kierować i czytać mapy jednocześnie się nie da, a całej podróży przed wyjazdem zapamiętać poczytalny człowiek nie potrafi. (more…)
Ostatnim razem zanęciłem o urządzeniu, które jest drobniejsze, lżejsze i niemniej ergonomiczne od laptopa. Co mam na myśli? Część z was na pewno już wie, o co chodzi. Tej części, która jednak nie wie, spieszę z wytłumaczeniem. (more…)